niedziela, 30 września 2012

Anty-różowy filtr

Jak obiecałem, wrzucam info jak zrobić sobie korektor dla Różowego kompresora z mojego sierpniowego postu.

Na obrazku widać mój filtr z Samplitude / Sequoia. Można te parametry skopiować, jednak w przypadku EQ innej firmy może działać inaczej.


Poziom, częstotliwość i dobroć, nie opisują filtra dokładnie. Jego kształt może być różny. Również filtry półkowe (Shelving) miewają różne właściwości. Dlatego radzę dostroić taki filtr samemu.
Potrzebny jest generator szumu różowego. Jeśli nie ma, to polecam TestTone z darmowego pakietu MDA. Wrzucamy to na ślada. Zależnie od konfiguracji hosta, czyli DAW, czyli naszego programu, może być konieczne wstawienie na ów track jakiegokolwiek sampla, żeby VST się odpaliło. Na wyjściu potrzebny jest analizator widma, najlepiej FFT, bo pokazuje szum biały (tak - biały) jako poziomą linię. Ja używam też bezpłatnego Voxengo SPAN.
Pomiędzy nimi insertujemy strojony korektor. Odpalamy szum różowy i tak kręcimy gałami EQ, żeby wykres FFT był jak szumu białego.
W moim przykładzie dodatkowo odciąłem najniższe dźwięki, żeby kompresor je olewał.

Mając już taki filtr, można go modyfikować zależnie od potrzeb. Oto moja strategia. Jeśli chcę zmienić barwę instrumentu trwale, bo coś w nim brakuje lub permanentnie przeszkadza, to koryguję normalne EQ na śladzie. Natomiast kiedy nieprzyjemny dźwięk pojawia się tylko czasami, wyskakuje raz po raz, ale poza tym jest ok, to można go podbić, wzmocnić na korektorze Różowego kompresora. Kiedy kompresor dostanie go więcej, to go bardziej ściszy. W rezultacie będzie tłumiony tylko kiedy trzeba. O to właśnie chodzi.
Podobne zabiegi robi się w Sidechain od dawna, ale bez wyrównania "różowego" efekt nie jest dobry, bo wciąż decydujące są dźwięki najniższe. Startując od "różowego", mamy kompresor neutralny barwowo. Można też zrobić odwrotnie, czyli ściszyć pasmo, którego nie chcemy kompresować, stanie się ono nieco głośniejsze. Oczywiście wszystko dotyczy instrumentów monofonicznych w rozumieniu artykułu-matki, a matka jest tylko jedna. Albo dwie... Albo dwóch tatusiów. Albo tatuś jest mamusią, a mamusia tatusiem. Yyy...